Kotki

Kocury

Kastraty

Kocięta

Archiwum miotów

 W nowych domach

Felinoterapeutyczna hodowla

kotów Devon Rex


Rozmrrruczane recenzje kocich produktów

Legowiska

i zabawki

Karmy

i snacki

Żwirki

i kuwety

Akcesoria

Który żwirek od Calitti naszym no1?

Dzięki Plebiscytowi Sfinksy oraz Calitti, dziewczynki otrzymały do testów aż trzy rodzaje żwirku od Calitti: silikonowy, bentonitowy oraz kukurydziany. 

Kilka miesięcy temu miałyśmy już przyjemność testować żwirek bentonitowy w wersji bezzapachowej oraz zapachowej oraz żwirek kukurydziany, natomiast żwirek silikonowy to dla nas kompletna nowość i od niego zacznę. 

Kilka lat temu w kuwecie Suri gościł żwirek silikonowy, ale niczym nie przypominał on żwirku od Calitti, który ma śliczny, delikatny różowy kolor i jest niesamowicie drobniutki. 

Calitti micro crystals o którym mowa wyróżnia się maleńkimi granulkami, dzięki czemu koty bardzo chętnie z niego korzystają. Nie drażni on ich łapek, a przerzucanie go po kuwecie stało się dla niektórych nowym hobby. 

Koty zaakceptowały nowy żwirek bez problemu i chętnie załatwiały się do kuwet, w których był. Osobiście jednak zdecydowanie wolę na bieżąco sprzątać kuwetę, widok zabarwionego żwirku w kuwecie nigdy nie wydawał mi się szczególnie atrakcyjny. Warto w tym miejscu dodać, że żwirek w kuwecie sprawdza się mniej więcej tydzień, nim zacznie być czuć mocz. Jest to dla nas akuratny okres czasu, jako że i tak wymieniamy żwirek co tydzień. 

Mimo drobniutkich granulek, żwirek silikonowy nie nosił się jakoś szczególnie, aczkolwiek deptanie żwirku silikonowego do najprzyjemniejszych nie należy. Największym minusem jest jednak pylenie. Już od momentu uzupełnienia kuwety pierwszą porcją, nad kuwetą unosi się chmura pyłu. Sama, kiedy sprzątałam kuwetę, niejednokrotnie kichałam, czarna Yosha wychodziła w pyle, a zdarzyło się nawet, że po kopaniu w kuwecie, któraś kotka mi kaszlała. 

 

Kolejnym żwirkiem jest Calitti Clumping Strong - żwirek bentonitowy w wersji zapachowej i bezzapachowej. 

Jego szczegółową recenzję publikowałam na stronie już kilka miesięcy temu, wówczas przeprowadził małą rewolucję w naszych kuwetach, otwierając nas na żwirki bentonitowe. Korzystamy z nich chętnie po dziś dzień, jednak patrząc na moje odczucia sprzed paru miesięcy i z partii, która przyszła do nas tym razem, muszę powiedzieć, że żwirek zdecydowanie bardziej się pyli. Nie widać tego co prawda tak na Yoshy, ale czuć, dziewczynki całe wydają się być pokryte pyłem, a do tego pachną bentonitem. Lepiej sytuacja ma się w przypadku wersji o zapachu lawendy. Wersję bezzapachową czuć nieco w pomieszczeniu, mowa tu oczywiście o zapachu bentonitu. Sam mocz żwirek wiąże bardzo dobrze, nie przechodzi zapachem moczu. Bryłki zazwyczaj są ładne i mocne, aczkolwiek zdarza się, że co któraś się rozpada, żwirek jednak szybko chłonie i nie mamy problemu z bryłkami przywierającymi do spodu kuwety. 

Żwirek mało się nosi, co mnie bardzo cieszy, a dziewczynki chętnie z niego korzystają, wolałabym jednak, by mniej pylił. Mając wybór między żwirkiem bezzapachowym oraz o zapachu lawendy, mniej więcej dwukrotnie częściej kociaki korzystały z wersji bezzapachowej. Drobniutkie granulki zachęcały dziewczynki do kopania w kuwecie, dzięki czemu wszystko każdorazowo zostawało zakopane. 

Ostatnim testowanym przez nas żwirkiem był Organic Calitti Clumping Corn i to jest nasz aktualny faworyt. Jego niewątpliwą zaletą jest fakt, że można go spuszczać w toalecie. Dodatkowo pachnie delikatnie, przyjemnie, nie “przechodzi” moczem, zamiast tego cały czas wydaje się świeży, jakby dopiero co opuścił opakowanie. Żwirek nie pyli! Mało się nosi, a bryłki się nie rozpadają. Chociaż kociaki mając do wyboru żwirek kukurydziany i bentonitowy zazwyczaj wybierają kuwety ze żwirkiem bentonitowym, to mając kuwety z tym samym rodzajem żwirku nie mają problemu, by z nich korzystać. Żwirek jest całkiem wydajny i chociaż u nas kuwety sprząta się co tydzień, to jestem pewna, że jeszcze dłuższy czas mógłby służyć kotom w kuwecie. 

 

Aktualnie Organic Calitti Clumping Corn zostaje mianowany naszym ulubionym żwirkiem kukurydzianym i z pewnością jeszcze nie raz trafi do naszych kuwet.