Kotki

Kocury

Kastraty

Kocięta

Archiwum miotów

 W nowych domach

Felinoterapeutyczna hodowla

kotów Devon Rex

Rozmrrruczane recenzje kocich produktów

Legowiska

i zabawki

Karmy

i snacki

Żwirki

i kuwety

Akcesoria

Sen i podróże z amiplay

Dzisiaj pokażę Wam produkty, które otrzymałyśmy do testów w ramach Plebiscytu Sfinksy od amiplay. 

 

Zacznijmy od naszego ulubionego czyli amiplay Hygge Domek dla kota Quick Press 2in1.

 

Z budką filcową miałyśmy do czynienia ze dwa lata temu, dziewczynki pokorzystały a ostatecznie wylądowała na śmietniku - nie oszukujmy się, filcu za bardzo nie wypierzemy, możemy oczywiście umyć go ręcznie, ale w pewnym momencie nie ma że boli i trzeba się pożegnać ;) Yori nie miała okazji korzystać z tamtej budki, więc ucieszyłam się, kiedy zapukał do nas kurier z tą uroczą budką!

 

Zacznijmy od tego, że budka jest złożona tak, że przypomina torebkę, ba, na początku się nabrałam i myślałam, że to dodatkowa torebka, żeby przechowywać budkę :D Po odpięciu zatrzasku wystarczy zapiąć zamek i koty mogą cieszyć się przestronną budką. W środku znajduje się poducha, która z jednej strony ma miły materiał w stylu polarka, z drugiej kolorowy, nieco śliski materiał, nie jestem pewna, ale wydaje się nieprzemakalny, chociaż nie miałam okazji tego sprawdzić, szczególnie, że budka jest zazwyczaj okupowana :D Właśnie jak teraz piszę recenzję, zerknęłam do środka i śpi w niej Shiro. Wcześniej urządziła sobie zapasy z Yori wewnątrz i została przegoniona, ale teraz spokojnie już sobie w niej śpi. 

 

Budka jest ładnie wykonana, dodatkowo idealnie zmieściła nam się na podstawie drapaka między słupkami, więc miejsce mamy dla niej fajne, a kotom dodatkowo najwyraźniej również odpowiada, jako że często z niej korzystają. Na szczęście nie przychodzi im do głowy, by kłaść się na budce, wydaje mi się, że filc mógłby się wówczas pozaginać i wyglądałby mniej estetycznie. 

Poduchę można wyprać, więc wydaje mi się, że ta opcja przedłuży jej życie :) 

Zresztą, sami spójrzcie, jak urocza jest na budka, szczególnie biorąc pod uwagę wejście w kształcie głowy kota. 

Kolejnym produktem są szelki London - klasyczny model guard, który od lat wykorzystujemy przy nauce kociąt przebywania w szelkach :) 

Szelki amiplay London posiadają duży zakres regulacji - występują w dwóch rozmiarach, S - do 3kg oraz M - powyżej 3kg. W komplecie dostajemy pasującą, gustowną smyczkę o długości 1.5m. Szelki zostały wyprodukowane w Polsce z tkaniny w kratę na taśmie polipropynelowej. Zatrzaski są plastikowe, a tkanina dość miękka, mająca nie powodować otarć. 

 

Jeśli o mnie chodzi, z łatwością wyregulowałam szelki zarówno na Yori jak i na Yoshę, a dziewczyny całkiem swobodnie się w nich poruszały. Oczywiście pomijając fakt, że początkowo wydawały się skonsternowane tym, że mają coś na sobie, mimo to jednak Yori śmigała za wędką i skakała po drapaku, jest więc żywą reklamą, że szelki nie ograniczają ruchu :) Szelki i tak są głównie dla Yori, bo to ona najczęściej wybywa ze mną z domu, równocześnie jest najmniejszą marudą, więc zarówno zakładanie szelek jak późniejsze w nich funkcjonowanie przychodzi jej bez większych sprzeciwów. Jak już będzie cieplej, z całą pewnością wybierzemy się w nich na sesję plenerową!

Szelki są naprawdę ładne, gustowne i fajnie pasują do Yori kolorystycznie. Wygodnie się je zakłada, jedynie nieco pasek między łopatkami nieco się przesuwa, kiedy szelki są nieco luźniej założone, żeby nie obciskać kota. 

Amiplay jest również dystrybutorem Biogance PHYTOCARE.

KERA+ Składniki: olej rzepakowy, olej rybny, aromat, przeciwutleniacz: naturalne, mieszane tokoferole, mikroelementy: żelazo (postać glukonianowa), miedź (postać glukonianowa).

PHYTOMALT Składniki: drożdże piwowarskie (probiotyk), woda, wyciąg słodowy, gliceryna roślinna, płynna parafina, zagęszczacz: guma ksantanowa, zakwaszacz: Kwas cytrynowy, środki konserwujące: E 202, E 211.

 

Płynne roztwory PHYTOCARE są bardzo wygodne w użyciu i łatwe do spożycia. Dzienna dawka wynosi 2,5ml. Roztwór można podać zmieszany z jedzeniem lub przy pomocy strzykawki. 

 

Nasze koty otrzymały dodatkowo zabawkę Wubba Wicker marki Kong, która powstała z naturalnej wikliny. Występuje w trzech kolorach - wiklina jest barwiona - w naszym przypadku jest to fioletowa zabawka :) Szczerze mówiąc, fajnie, jakby była też opcja niebarwionej zabawki, nie jestem wielką fanką intensywnych kolorów ;). Zabawka nie dość, że ma kolorowe piórka, to jeszcze w środku umieszczono światełko led, które świeci pod wpływem wstrząsów, by dodatkowo pobudzić koty do zabawy. 

 

W naszym przypadku zabawka wciąż żyje - ale koty dostają ją do zabawy wyłącznie pod moją opieką z tego względu, że nieco obawiam się o pogryzienie wikliny, przez co mogłyby np uszkodzić sobie oczko. Koty za nią przepadają, zajmuje je na kilka, do kilkunastu minut, w zależności, jak akurat zechcą się zaangażować w zabawę, a dokładnie, czy bawi się jeden kot, czy ganiają się i próbują ją sobie zabrać.