Kotki

Kocury

Kastraty

Kocięta

Archiwum miotów

 W nowych domach

Felinoterapeutyczna hodowla

kotów Devon Rex

Rozmrrruczane recenzje kocich produktów

Legowiska

i zabawki

Karmy

i snacki

Żwirki

i kuwety

Akcesoria

Kiedy chcesz dogodzić kotu, ale on wie lepiej 


Nie będe ukrywała, że mając w domu trzy wybredne dziewoje, ciągle szukam czegoś, co zasmakowałoby ich wrażliwym podniebieniom. Na przestrzeni lat - w przypadku Suri - i nieco krótszego okresu w przypadku Shiro i Yoshy (we wrześniu skończą dwa lata) zdołałam zorientować się już, że do Suri przemawia wyłącznie tuńczyk, a dziewczyny czasem natchnie na mięso, ale generalnie również, jeśli już mają czegoś zjeść więcej, niż kilka dziabnięć, to musi to być tuńczyk. O dziwo - w hodowli jadły i puszki, i indyka, ba, po przeprowadzce do mnie również przez jakieś dwa - trzy miesiące wszystko ładnie jadły. A potem z dnia na dzień stawały się coraz bardziej wybredne. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Słoiczki od Cats Plate zwróciły moją uwagę przede wszystkim przez nietypowe podanie. Lubię eksperymenty, jeśli jednak kwestia tyczy się jedzenia, jestem ostrożna - wolę unikać ewentualnych rewolucji żołądkowych. W tym przypadku jednak po pierwsze - jedzonko zamknięto w słoiczku, zamiast w saszetce bądź puszce, a na dodatek, samą konsystencję trudno je do czegokolwiek porównać. Nie jest to typowa zbilansowana pucha, ani filetówka, ani mus. Chociaż do tego ostatniego chyba im najbliżej - tylko ze zdecydowanie lepszym składem, niż większość musów. 

Ostatecznie zdecydowałam się na zakup wszystkich smaków (już sześciu) i kilku dodatkowych słoiczków w rybnej wersji smakowej (dorsz). Na próbę zakupiłam słoiczki o gramaturze 100g (dostępna również wersja 180g).
Dostępne smaki:
* Ryba (dorsz)
* Królik
* Kurczak
* Indyk
* Kaczka
* Wołowina

 

Przesyłka przyszła zapakowana w kartonowe, ciasno upakowane pudełko, a kolejne słoiczki odgradzały od siebie kartonowe przegródki. Nie było dzięki temu ryzyka, że ulegną uszkodzeniu podczas trasnportu. 
Od początku przesyłka wzbudziła duże zainteresowanie, dziewczyny krążyły, czekając, aż pokażę im, co to do nas tym razem przyszło. 

 

Na start wzięłam słoiczek rybny, bo dziewczyny jedzą przede wszystkim rybne puszki, więc wydawało mi się to bezpieczniejszą opcją. Zapach był bardzo intensywny, a cała trójka wydawała się zaintrygowana nowością. Niestety, nie trwało to długo. Pierwszą porcję co prawda zjadły niemal całą - jakąś połowę 100g słoiczka na trzy. Ale później było tylko gorzej. 
 

Jak jednak wspominałam,  jeśli chodzi o mokre, dziewczyny jedzą albo karmy filetowe (tuńczyk), albo surowe mięso (indyk). Liczyłam, że skuszą się na słoiczki od Cats Plate, ale jednak nie dały się namówić. Próbowałam po kolei wszystkie smaki, jednak bezskutecznie. Niemniej, testy nie były nie udane - nie zapominajmy, że chociaż u mnie znajduje się część Fantasmagoriowego zespołu, to nasza hodowla nie kończy się na moim trio ;) Dziewczyny pogardziły, ale fanów słoiczków znalazłam nieco ponad dwa kilometry od nas ;) Gordon, Haru, Tequila, Vasari i Venus - żadne nie grymasiło, bez różnicy, jaki smak akurat dostali. W kuwetach również obyło się bez rewelacji, także, jak najbardziej na plus. 
 

Teraz czas na trochę szczegółów. 
Słoiczki od Cat' Plate, nie są karmą filetową, nie przypominają jednak również ani musów, ani wysokomięsnych, zbilansowanych puszek. Mają przyjemną konsystencję, ładny zapach i wydają się naprawdę ciekawą opcją, szczególnie jednak w domach, w których koty nie są tak wybredne jak moje dziewczyny. Słoiczki są ciekawą alternatywą z naprawdę fajnym składem i wyglądem: chociaż są karmą pełnowartościową, nie przypominają mielonek, które najczęściej znajdujemy pod wieczkiem.

Słoiczki składają się w ok 90% z mięsa, z czego aż 70-80% stanowi mięso mięśniowe o jakości human grade. Słoiczki nie zawierają dodatku zbóż, ani roślin strączkowych, są za to bogate w taurynę - o tym jak ważna jest w diecie kota, możecie przeczytać tutaj: https://www.topkoty.pl/tauryna - a także nie posiadają substancji konserwujących oraz sztucznych barwników i aromatów - dzięki czemu są zdrowszą i bezpieczniejszą opcją. Ponadto, w zależności od smaku, słoiczki są dodatkowo suplementowane np:
* czystkiem
* drożdżami piwnymi
* czarcim pazurem
* inuliną
* dziką różą


Słoiczki od Cats Plate świetnie nadają się do stosowania przy okazji używania LickiMaty. Dzięki swojej zwartej konsystencji doskonale rozprowadzają się po wgłębieniach, ale o tym już niedługo :) 
 

Podsumowując