Kotki

Kocury

Kastraty

Kocięta

Archiwum miotów

 W nowych domach

Felinoterapeutyczna hodowla

kotów Devon Rex

Rozmrrruczane recenzje kocich produktów

Legowiska

i zabawki

Karmy

i snacki

Żwirki

i kuwety

Akcesoria

Smakowicie z Doliną Noteci 

Trzecim testowanym przez nas produktem w ramach Plebiscytu Sfinksy 2021 była mokra karma z linii superfoods od Doliny Noteci. 

Na samym początku pomówmy sobie chwilę o tych niezwykle barwnych, uroczych opakowaniach. Nie przypominam sobie drugiej karmy, której opakowania tak bardzo by mi się podobały. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nowa linia występuje w sześciu smakach (i kolorach) kolejno:

  • jagnięcina i cielęcina - niebieska

  • pstrąg i tuńczyk - turkus/miętowy

  • kaczka i wołowina - pomarańcz

  • sarna i wołowina - czerwona

  • cielęcina z homarem i krewetkami - łososiowy

  • kurczak i wołowina z doradą - żółty

 

Dostępna jest tylko w jednej gramaturze - 85g saszetce. Przyznaję, że osobiście wolę puszki, czuję się pewniej, bo widzę, jak ta zachowuje się po otwarciu - czy nie tryska woda, czy nie syczy, czy wieczko nie jest wybrzuszone itp. W przypadku saszetki nie zaobserwujemy takich anomalii. Z drugiej strony takiej saszetki nie musimy odkładać do lodówki, jest to porcja na raz. 

Jeśli chodzi o smaki - brakuje mi tutaj karmy w opcji monobiałkowej, w dodatku w każdej opcji smakowej mamy i tak dość duży procent kurczaka, mimo że po nazwach smaków moglibyśmy oczekiwać braku drobiu w składzie. 

Dolina Noteci Superfood jest karmą pełnowartościową, która występuje standardowo w formie mielonki z galaretką. Co wyróżnia nowy wariant? Zawartość w składzie dodatków takich jak: 

  • siemię lniane 0,1%

  • omułek nowozelandzki zielonowargowy 0,02%

  • spirulina 0,02%

  • mięta pieprzowa 0,01%

  • nasiona kozieradki 0,01%

 

O stosowaniu w kociej diecie ( BARF) spiruliny i omułka nowozelandzkiego wiedziałam. Siemię lniane jest powszechnie stosowane zarówno przy problemach gastrycznych jak i w ramach poprawy jakości sierści, wspomaganie organizmu w przypadku nadmiernego wypadania kociego futra. Nie byłam pewna co do mięty pieprzowej, nie znalazłam na ten temat zbyt wiele informacji na rzetelnych stronach z odesłaniem do źródeł, występuje w składzie karmy suchej josera naturecat, gdzieniegdzie wskazywana jest jako zioło, które można stosować dla poprawy trawienia (np. kakadu.pl). Można przypuszczać, że nie ma tak naprawdę większego wpływu na naszego kota, który spożyje tak śladową jej ilość w karmie. Podobnie w przypadku kozieradki, której zastosowanie raczej nie jest popularne w kociej diecie, mimo to gdzieniegdzie wskazują ją jako wspomagacz prawidłowego funkcjonowania układu trawiennego, bądź wskazuje się jej działanie antybakteryjne. Nie jestem jednak żywieniowcem z odpowiednią wiedzą i niezmiennie brakuje mi odniesień do konkretnej literatury, by wyrokować co do słuszności zawarcia obu składników w karmie. 

 

Przykładowy skład saszetki Doliny Noteci Superfood:  jagnięcina i cielęcina

jagnięcina 30% (wątroba, płuca, mięso 5%, serca, żołądki), cielęcina 30% (płuca, mięso 10%, wątroba, serca, żołądki), kurczak 20% (serca, wątroba, żołądki, skórki), rosół, substancje mineralne, siemię lniane 0,1%, omułek nowozelandzki zielonowargowy 0,02%, spirulina 0,02%, mięta pieprzowa 0,01%, nasiona kozieradki 0,01%.

Dodatki: dodatki dietetyczne/kg: Witamina D3 – 240 IU, Witamina C – 550 mg, Witamina E – 95 mg, Cynk (chelat cynkowy wodzianu glicyny, tlenek cynku) – 13 mg, Miedź (siarczan miedzi, pięciowodny) – 2 mg, Mangan (siarczan manganu, jednowodny) – 0,5 mg, Jod (jodan wapnia, bezwodny) – 0,4 mg, Tauryna – 800 mg.

Zapach zarówno dla mnie jak i dla dziewczynek był całkiem przyjemny. Ku mojemu gigantycznemu zaskoczeniu, na tyle atrakcyjny dla mojej Suri, że ta zdecydowała się dołączyć do posiłków. Dla tych co jeszcze nas nie znają - Suri to ośmiolatka, która nie je mokrych karm. Ale tak absolutnie. Nie je też mięsa. Jedynie filetówki z tuńczyka. Aż do tych testów. Jestem pod dużym wrażeniem, bo do jedzenia mokrej karmy nie przekonało jej dotychczas nic, a przez jej talerzyk na przestrzeni lat przewinęła się większość firm i smaków, które poniosły porażkę. Ba, Suri nie jadła mokrego nawet będąc w ciąży i odkarmiając piątkę kociąt. Rozumiecie więc moje zaskoczenie. 

Nie powiem, by przez stado mokra karma od Doliny Noteci była jedzona z jakimś szczególnym entuzjazmem - ale niestety, ¾ moje kotki nie są fankami karm bytowych. Przez okres ciąży i odchowu kociąt Shiro z Yoshą jadły wszystko, jednak teraz, gdy maluchy się już wyprowadziły, ich apetyt na powrót osłabł. Mimo to codzienne porcje saszetek znikały, po prostu rozkładały sobie to w czasie. Co istotne, kuwetowo nic się nie pogorszyło ani pod kątem konsystencji, ani biorąc pod uwagę woń, z czego bardzo się cieszę, bo szczególnie po tym drugim widzę różnice w diecie u moich dziewczyn. 

Czy mogę polecić mokrą karmę dla kota Dolina Noteci Superfood? 

Na pewno jest to warta wypróbowania, najlepsza wersja z dotychczas dostępnych karm od Doliny Noteci. Dodatkowo za jej wyborem przemawia to, że jest to karma polska, bezzbożowa. Zawartość produktów pochodzenia zwierzęcego jest na naprawdę fajnym poziomie, jedynie wolałabym, by nieco mniejszy procent stanowiły podroby. Mimo wszystko, jeśli już miałabym wybierać między Doliną Noteci a inną karmą o podobnym składzie, wybrałabym nasz polski produkt. Szczególnie, że kuwetowo było naprawdę fajnie, a i najwyraźniej karma jest dość apetyczna, co potwierdzają trzy zadowolone kocie brzuszki. 

Dziękujemy Plebiscytowi Sfinksy 2021 oraz Dolinie Noteci za możliwość testowania mokrej karmy z linii Superfood i trzymamy kciuki za dalszy rozwój marki. 

Tylko popatrzcie 
na te kolory!