Kotki

Kocury

Kastraty

Kocięta

Archiwum miotów

 W nowych domach

Felinoterapeutyczna hodowla

kotów Devon Rex

Rozmrrruczane recenzje kocich produktów

Legowiska

i zabawki

Karmy

i snacki

Żwirki

i kuwety

Akcesoria

Zabawa i wypoczynek z koci koci drapki

Koci Koci Drapki to nasz trzeci kontakt z kartonami przeznaczonymi do użytkowania przez koty. Myślę że każdy opiekun kotów już zdążył się zorientować, jak jego rozmruczany przyjaciel przepada za tekturą. Staje się ona coraz popularniejsza w “kocich domach”, zarówno pod postacią kryjówek, legowisk, drapaków a nawet zabawek. Jest to nie tylko ekologiczne, ale również bezpieczne rozwiązanie - w ostateczności nawet jeśli kot połknie trochę tektury, to nie ma czym się martwić. 

 

Do testów w ramach Plebiscytu Sfinksy otrzymałyśmy zestaw składający się z dwóch budek, drapaczka i łącznika. 

Cała podekscytowana pędziłam do domu z duużym kartonowym pakunkiem, który dostałam od pana kuriera, po powrocie do domu zdążyłam odstawić go raptem na chwilę, bo dziewczyny już oczywiście musiały się zainteresować nową paczką i karton runął na ziemię ;) Ale to nic. Kiedy otworzyłam paczkę, znalazłam kilka elementów, które trzeba było tylko ze sobą połączyć, co zrobiłam naprawdę szybko. Jedynie z zatrzaskami miałam malutki problem, bo początkowo w złym miejscu je zahaczyłam - co zresztą było już w filmikach na relacjach na IG. Tak czy inaczej, nie minęło nawet pół godziny, a dziewczyny dostały już swój nowy plac zabaw. No i, kto by się spodziewał, że będzie inaczej, przez kolejne godziny stanowił główny punkt w naszym mieszkaniu. Suri zajęła strategiczną pozycję - łącznik - skutecznie odcinając dziewczyny, przez co musiały każdorazowo opuszczać całą konstrukcję. Do zestawu dołączona była kocimiętka, ale nawet nie musiałam jej rozpakowywać, dziewczyny wiedziały, co do czego służy ;) 

 

Jeśli chodzi o całą konstrukcję, to naprawdę fajnie by było, gdyby istniała możliwość zakupu bielonych kartonów. Zestaw prezentuje się całkiem dobrze, aktualnie stoi w salonie przy dużych oknach, więc jak można się domyśleć, wizualnie nam odpowiada. 

Ogromną zaletą jest to, że kartony nie mają zwyczajowych, ostrych rogów, tylko są one zaokrąglone, dzięki czemu nie istnieje ryzyko uszkodzenia przez kota oka. 

 

 

Osobiście wolałabym, aby kartony były nieco grubsze, wówczas z pewnością poprawiłoby to ich trwałość, bo w przypadku 6kg syberyjki, która wskoczyła na konstrukcję, ta nieco się powyginała. W naszym przypadku dwa zaczepy dość często się wypinają, ale tak poza tym, konstrukcja jak najbardziej spełnia swoje zadanie, dziewczyny ganiają się w niej, odpoczywają, oglądają świat przez okno, siedząc w budce :) Obecnie po ich dużym drapaku jest to prawdopodobnie ulubiona miejscówka. 

 

Jestem pewna, że kartony od Koci Koci Drapki super sprawdzą się w przypadku kociąt, szczególnie, że nie będzie trzeba stresować się urazem podczas zabawy.