Kotki

Kocury

Kastraty

Kocięta

Archiwum miotów

 W nowych domach

Felinoterapeutyczna hodowla

kotów Devon Rex

Nie da się ukryć, że, tak jak wiele kobiet, uwielbiam zakupy. Nie mówię tu o wypadach do galerii, przymierzaniu tony ubrań i opuszczaniu sklepów z większym czy mniejszym entuzjazmem. Nie. 

Lubię moment, gdy kończę pracę i już zmierzam do wyjścia. Mijam wówczas cały przekrój sklepów - nieważne, czy potrzebowałabym nową parę spodni, laptop, herbatę czy książkę - na pewno znajdę odpowiedni. I nagle mój wzrok przyciąga wystawa home & you. Nie zliczę, ile razy szwendałam się po tym sklepie, poszukując jakichś perełek, bez których ani ja, ani moje koty nie mogłyby się obyć. Czy to kocia ufo budka, zestaw kocich kubeczków czy cieplutki koc, z którego w równym stopniu korzystam ja i dziewczynki. 

Zakupy na wystawach też są super - kiedy mogę zmacać i dobrze obejrzeć interesujący mnie produkt. 

Ale w prawdziwe zakupowe szaleństwo wpadłam niedawno, robiąc listę rzeczy, które muszę nabyć przed pierwszy miotem Yoshy. Mimo wszystko - startuję od zera. Wszystko, co normalnie używałyśmy przy odchowie maluszków, począwszy od porodówek, a skończywszy na pierwszych drapaczkach, muszę dopiero nabyć. 

I chociaż do porodu pozostał jeszcze miesiąc, mam już niemal wszystko - a dokładniej wszystko jest w drodze, bo zanim skompletowałabym tę "wyprawkę" latając po sklepach, to bym posiwiała ;) Niech żyje XXI wiek i paczkomaty. 

Oczami wyobraźni już widzę te małe dupki szalejące po mieszkaniu, ale na to jeszcze muszę poczekać... a łatwo nie jest. 

Brzuszek Yoshki staje się coraz bardziej widoczny, ładnie przybiera na wadze, a humor jej dopisuje, także odliczamy dalej. Wkrótce na pewno pojawi się jakaś "ciążowa sesja" i być może graficzna forma zapowiedzi miotu, ale to już zależy od ilości wolnego czasu. 

Poniżej trochę zdjęć mojej Yoshki, gdy była mała <3 

Przygotowania <3 

11 sierpnia 2019