Kotki

Kocury

Kastraty

Kocięta

Archiwum miotów

 W nowych domach

Felinoterapeutyczna hodowla

kotów Devon Rex

Rozmrrruczane recenzje kocich produktów

Legowiska

i zabawki

Karmy

i snacki

Żwirki

i kuwety

Akcesoria

The Miss Cat - sposób na nudę!

Pomówię sobie dzisiaj trochę o cudnych produktach od THE MISS CAT! Kto zna, ten wie, jakiej klasy jest to marka, a kto jeszcze nie miał szansy poznać, niech nadrabia zaległości
Odpowiedzialna za markę The Miss Cat jest Patrycja - behawiorystka, dla której kocie potrzeby nie są tajemnicą Postanowiła wykorzystać swoją wiedzę i przekuć ją w coś dobrego - w tym przypadku zabawki dla naszych rozmruczanych przyjaciół.
 
Zacznijmy od maty SNIFF & EAT - ta interesowała mnie najbardziej z tego względu, że dziewczynki lubią wyzwania, a maty wcześniej nie miały, chociaż w miarę regularnie staramy się korzystać z zabawek utrudniających dostanie się do smaczka.
Po pierwsze - nasza mata jest przecudna! Kolory zostały dobrze dobrane, jest puchata i gęsta, wygodnie ukrywa się w niej smaczki, czyli posiada cechy, które wiążę z dobrze wykonaną matą.
Początkowo koty były zainteresowane, jednak nie podejmowały większych działań, lody przełamała Suri - nasz najbardziej łasy na smaczki kot. Suri bez problemu skupiła się na swoim zadaniu, dla niej smaczek w zasięgu wzroku służył jako iskra, która ma wzniecić płomień. Yosha, Shiro i Yori szybko podążyły za Suri i skupiły się na wyciąganiu ich spomiędzy maty.
Po co w ogóle stosować matę Sniff & Eat?
- odpowiednio używana, staje się lekarstwem na nudę
- pomaga rozładować drzemiącą w kocie energię
- stanowi wysiłek dla kociej głowy
Mata od The Miss Cat występuje w dwóch kształtach - może być okrągła i prostokątna - my wybrałyśmy akurat okrągłą
Dodatkowo istnieje możliwość wyboru konkretnych kolorów, co jest zdecydowanie na plus.
Teraz o samej macie - na pewno trzeba pamiętać o jednej rzeczy - im coś rzadziej używane, tym atrakcyjniejsze. Lepiej sięgnąć po matę co kilka dni, niż zasypać ją smaczkami, które potem kot zignoruje. Sama umieszczam w niej tylko kilka aromatycznych smakołyków, które zaraz pobudzają zmysły dziewczynek.
Od niedawna mata stała się dla mnie produktem must have
 
Kolejnymi produktami, które testowałyśmy w ramach plebiscytu są piłeczki WOOL WOOL. Dziewczyny miały do czynienia z wełnianymi piłeczkami innej firmy już jakiś czas temu, jednak te od The Miss Cat wyróżniają się przede wszystkim tym, że poza opcją z samą piłeczką, możemy zdecydować się na piłeczkę, piłeczkę z piórkami i rzemykami oraz piłeczkę z rzemykami. U nas piłeczki stały się absolutnym hitem. O ile akurat nie spędzają czasu w samotności pod kanapą, to często są w ruchu. Najbardziej atrakcyjna zarówno dla mnie jak i dla dziewczyn jest piłeczka z piórkami, ale powiem Wam, że wszystkie trzy typy zostały wykonane z dużą starannością i cierpliwością, co razem z dziewczynami zdecydowanie doceniamy.
Dodam, że piłeczki są bardzo wytrzymałe, biorąc pod uwagę intensywność zabaw, to naprawdę dobrze świadczy o wykonaniu
 
Ostatnim produktem jest wędka z wymiennymi końcówkami - Crazy Cats.
Co mnie urzekło już na samym początku to fakt, że od razu dostajemy wymienne końcówki! Jest to o tyle fajne, że za jedną wędką otrzymuję produkt, który mogę wykorzystać do zdjęć lifestylowych, produktowych czy portretowych - no i oczywiście codziennej zabawy. Tutaj podobnie, do ulubionych należy wędka z końcówką z piórkami.
Wymiary:
Długość kijka: 50 cm
Długość zawieszek:
- I LOVE LONG – 50 cm
- SUPER SHORT – 20 cm
- BEST BIRD – 20 cm
końcówki możemy wybrać, czy mają być złote, czy srebrne - ja wybrałam te drugie.
Sam kijek bardzo mi się podoba, to typ wędki jaki lubię, dodatkowo ładnie wykończony. Nie musimy się martwić, że złamie się przy pierwszej okazji, bądź rzemyk urwie się, jeśli tylko kot po niego sięgnie łapą. Cóż, na przestrzeni ostatniego czasu, kiedy testowałyśmy produkty, żaden nie został uszkodzony. Wszystkie rzemyki są całe, piórka nie zostały urwane, co tu dużo mówić, świetna robota!
Nam z całą pewnością wędka przyda się jeszcze wielokrotnie i mam nadzieję korzystać z niej jak najdłużej.
 

Kilka słów na koniec: mogę z czystym sumieniem zaprosić Was na stronę https://themisscat.pl/ , byście rozejrzeli się po proponowanych produktach, a nuż znajdziecie tam jakieś skarby dla Waszych mruczących pociech. Dziękuję The Miss Cat za możliwość, jaką dała dziewczynkom, by przetestowały jej świetne produkty, oraz Plebiscytowi Sfinksy, za wspólnie spędzony czas.
Dodatkowo czujemy się wyróżnione, widząc nasze zdjęcia zdobiące stronę The Miss Cat :)